jantoni341

Potężny Dodge!

Poprzednio opowiadałem Wam o mojej przygodzie z Ferrari Italia. Tym razem będzie coś z zupełnie innej półki. Samochodem o którym chciałbym Wam powiedzieć jest Dodge RAM 1500. 

Pierwsze wrażenie po ujrzeniu tego samochodu to - cholera, jak coś tak wielkiego można nazywać jeszcze samochodem osobowym?! Swoją wielkością przypomina raczej małą ciężarówkę, a nie samochód osobowy. Trudno się więc dziwić, że w USA nasze "małe" samochody terenowe traktują jak samochody na zakupy i do miasta. W porównaniu z tym cackiem nawet dość spore SUV'y wydają się maluchami.

Gdy zasiadłem za jego kierownicą poczułem się jakbym siedział na kanapie przed telewizorem. Miejsca jest nieziemsko dużo, a na panelu środkowym jest wielki ekran, który aż prosi się żeby na nim obejrzeć jakiś film albo zagrać w jakąś grę. Wszędzie jest pełno praktycznych schowków, które są rozmieszczone naprawdę w praktyczny sposób. Jedyna wada to... marna jakość użytych materiałów. Tani plastik aż bije po oczach.

Gdy po raz pierwszy przekręciłem kluczyk i zapaliłem ten ogromny silnik przeszła mi przez głowę jedna myśl: "zaraz, zaraz, przecież tak gra traktory?!". Dźwięk wydobywający się spod maski przypomina klekotanie dość wiekowego Ursusa. Brakuje tylko metalicznego odgłosu kłapania pokrywki od komina. Osobiście byłem bardzo rozczarowany.

Co do właściwości jezdnych to samochód na drodze zachowuje się jak wielki klocek na kółkach. Trzyma się drogi dość marnie ale jest wygodny i płynie równo po wszystkich nierównościach. Jak na taką masę to samochód zbiera się dość dobrze i nie czuć wcale, że siedzimy za sterami takiego monstrum.

Podsumowując, przejażdżka takim samochodem była niezwykle ciekawym przeżyciem. Tutaj też polecam spróbować wszystkim jeśli będą mieli kiedyś taką możliwość. Pomijając głos traktora wydobywający się spod maski, plastikowe wykończenie i marnie trzymanie się drogi to samochód można uznać za udaną konstrukcję.