jantoni341

Luksus godny króla.

W zeszłą środę do naszego komisu trafił dwuletni Rolls-Royce Phantom EWB. Gdy szef powiedział mi o tym przez chwilę mu nie wierzyłem. Ale po krótkim zastanowieniu dotarło do mnie, że ten człowiek nigdy nie żartuje i to musi być prawda. Pognałem więc czym prędzej do komisu.

Samochód prezentuje się niesamowicie okazale. Po wypolerowaniu ogromnej maski wyglądał jeszcze dostojniej i wspanialej. Wybaczcie mi, że non stop powtarzam te same słowa, ale kontakt z tym samochodem obudził we mnie niesamowicie silne emocje.

Rolls nie tylko z zewnątrz robi wrażenie. Po wejściu do środka czujemy się jak w bardzo drogim pałacu. Wszędzie skóra, drewno i aluminium. Wszystko jest najwyższej jakości i aż czuć w powietrzu zapach pieniędzy. Nawet głupie przyciski dopracowane są w najdrobniejszym szczególe. Spędziłem pół godziny patrząc się jak delikatnie zmienia się kolor podświetlenia kryształków będących przyciskami. Te magiczne kryształy dodatkowo delikatnie wibrowały gdy były wciskane. Wiem, że to niewiele ale tak precyzyjne dopracowanie takich drobiazgów naprawdę robi wrażenie.

Samochód może się wydawać trochę toporny w prowadzeniu ze względu na swoje rozmiary i masę ale jest wręcz przeciwnie. Układ kierowniczy jest niezwykle precyzyjny i trafia w punkt. Przyśpieszenie ogromnego silnika wgniata w nieziemsko wygodne fotele. Całość powoduje, że Rolls prowadzi się jak rasowy samochód sportowy, a jednocześnie wybiera nierówności jak gdyby płynął nad nimi. 

W przypadku tego samochodu moją uwagę zwróciły nawet rzeczy, nad którymi normalnie nawet się nie zastanawiam. Sprzęt audio gra w nim niezwykle czysto. Pasażer czuje się w środku jak na koncercie w filharmonii. Jakość i czystość dźwięku powala!

Podsumowując, Rolls-Royce jest samochodem niezwykłym i niesamowitym w każdym szczególe. Począwszy od "magicznych kryształków", poprzez nieziemsko wygodne fotele, aż po ogromną maskę, wszystko robi wrażenie tworzonego specjalnie dla nas. Ten samochód to prawdziwe dzieło sztuki.